Menu:

Dowcipy o blondynkach



Dowcipy o teściowej



Dowcipy o kobietach



Dowcipy o bacy



Dowcipy o Jasiu



Dowcipy o hrabi



Dowcipy o Lepperze



Dowcipy o lekarzach



Dowcipy o dzieciach



Dowcipy o alkoholu



Dowcipy o zwierzętach



Dowcipy o informatykach





Lekcja. W pewnej chwili Jasio zaczyna uderzać długopisem o ławkę. Nauczycielka:
- Jasiu , dlaczego walisz długopisem o ławkę?
- Bo mi się wypisał.
- A , to dobrze. Już myślałam że masz parkinsona...

Jasiu obserwuje matkę, która nakłada sobie starannie maseczkę na twarz.
- Dlaczego tak się smarujesz mamo? - pyta.
- Żeby być piękną...
Po paru minutach matka czyści twarz. Na to Jasiu:
- Co jest? Poddajesz się?

- Maaamooo, ja niee chcę iść do szkoły!
- Jasiu, zaczął się rok szkolny i musisz iść!
- Alee maaamoo, ja nie lubię szkoły!
- Jasiu! Idż do szkoły, zobaczysz będzie bardzo miło.
- Ale maaamoo, dzieci mnie nie lubią i ja ich nie lubię!
- Jasiu! Musisz iść do szkoły, w końcu jesteś tam dyrektorem!

Nauczycielka w szkole zadała dzieciom na za tydzień napisanie wypracowania pt: "Co niezwykłego zdarzyło się w mojej rodzinie w ostatnim czasie".
Po tygodniu pani prosi Jasia, aby zaczął czytać swoją pracę. Jasio zaczyna:
- Mój tatuś wpadł do studni w zeszłym tygodniu...
- O mój Boże, czy wszystko z nim w porządku? - zmartwiła się nauczycielka.
- Chyba już tak, bo wczoraj przestał krzyczeć o pomoc...

Zdenerwowana matka pisze do nauczycielki:
- "Bardzo prosimy już nigdy więcej nie bić Jasia! Bo to słabe, dobre, biedne dziecko. My sami nigdy go nie bijemy. Chyba, że w obronie własnej..."

Jasiu marudzi ojcu:
- Tato ja chcę na sanki!
- Jestem zmęczony - odpowiada ojciec - Nie ma mowy.
- Tatusiu chodź! Wszystkie dzieci chodzą na sanki.
Po dziesięciu minutach ojciec się poddał i poszedł z synem na sanki.
Minęło pół godziny a dziecko znowu marudzi:
- Tato chodź do domu, ja już nie chcę, już nie pójdę więcej na sanki, ale chodź do domu.
- Nie gadaj tyle, tylko ciągnij!

Jasiu chce popływać i pyta ratownika o zgodę:
- Czy mogę popływać w tym basenie?
- Musisz mi najpierw pokazać jak pływasz.
Jasiu zaczyna. Robi fikołki, pływa, nurkuje. Wreszcie ratownik pyta:
- Gdzie ty nauczyłeś się tak pływać?
- Tata wyrzucał mnie na środek jeziora.
- To pewnie trudno było dopłynąć do brzegu?
- Nie - mówi Jasiu. Najtrudniej było wydostać się z worka.

- Mamusiu, mam już 16 lat, czy mogę zacząć nosić stanik?
- Nie zawracaj mi teraz głowy Jasiu!

Przychodzi Jasiu do taty i woła:
- Tato, tato, słyszałem, że twój ojciec był głupi.
A ojciec na to:
- Taak? Chyba twój.

W liście z kolonii Jasiu pisze do rodziców:
- Tutaj jest pięknie, jestem bardzo zadowolony, dużo leżę i odpoczywam. Bądźcie spokojni i nie martwcie się o mnie.
PS. Co to jest epidemia?

Jasio kopie dół w ogródku. Zaciekawiony sąsiad pyta:
- co robisz??
- Kopie grób dla mojej złotej rybki.
- Ale czemu taki duży?
- Bo jest w twoim p********m kocie!

Na lekcji biologii nauczycielka mówi:
- Pamiętajcie, dzieci, że nie wolno całować kotków ani piesków, bo od tego mogą się przenosić różne groźne zarazki. A może ktoś z was ma na to przykład?
Zgłasza się Jasio:
- Ja mam, proszę pani. Moja ciocia całowała raz kotka.
- I co?
- No i zdechł.

Nauczyciel kazał Jasiowi napisać 100 razy: "Nie będę mówił TY do nauczyciela". Na drugi dzień Jasio przyniósł zeszyt, w którym to zdanie było napisane 200 razy.
- Dlaczego napisałeś 200 razy? Kazałem tylko 100...
- Żeby ci zrobić przyjemność, bo cię lubię stary!...

Jasio miał już 5 lat, a jeszcze nic nie mówił. Pewnego dnia mama podaje mu obiad, a Jasiu wrzeszczy:
- A gdzie kompot?!
Mama zdziwiona:
- Jasiu, to ty umiesz mówić.
- Umiem - odpowiada Jasio.
Mama:
- To dlaczego dotąd nic nie mówiłeś.
- Bo zawsze był kompot!

Jedna z młodszych klas szkoły podstawowej. Pani nauczycielka stojąc na ławce zmienia jakiś obrazek, a dzieci trzymają ławkę, aby pani nie spadła. Jasio korzystając z okazji zagląda pani pod spódniczkę. Wchodzi inny nauczyciel, zauważył co wyczynia chłopiec i mówi:
- Jasiu uważaj bo oślepniesz!
Jasio zakrywa jedno oko ręką i mówi:
- Pierdzielę, zaryzykuję na jedno oko.

-Jasiu,pospiesz się, bo spóżnisz się do szkoły!
-Bez obawy tato,oni tam mają otwarte do 17:00.

Jasiu jedzie rowerwm i spotyka księdza
-Jasiu choć do kościoła sie pomodlić
-nie moge
-czemu?
-bo nie ma mi kto popilnowac roweru
-duch swiety ci go popilnuje
i poszli.
-no dobra Jasiu teraz sie przezegnaj
-dobrze imie ojca i syna
-a gdzie jest duch swiety?
-pilnuje mi roweru

Przyszedł Jasio ze szkoły i mówi do taty:
- Dostałem piątkę i w mordę!
- Za co dostałeś piątkę?
- Bo pani zapytała mnie ile jest 7x6, a ja powiedziałem, że to jest 42!
- A za co w mordę?!
- Bo pani zapytała mnie ile jest 6x7.
Tu ojciec zdziwiony:
- Przecież to jeden chuj!
- No, też tak powiedziałem!

Nauczycielka prosi Jasia:
- Jasiu, wytrzyj tablice
- Nie.
- Jasiu, wytrzyj.
- No dobra, ale gdzie jest szmatka?
- Poszukaj gdzieś w szafce.
Przez ten czas nauczycielka pyta się dzieci:
- Kochane dzieci, co byście napisały na moim grobie, gdybym umarła?
Jasiu w tym samym momencie znalazł szmatę i mówi:
- Tu leży ta szmata!

Na lekcje przyrody pani przyniosła dwie probówki i powiedziała.
-Mamy tu dwie probówki z robaczkami, do jednej wpuszczamy dym tytoniowy, a do drugiej alkochol, i co się dzieje?
-Robaczki zdychają!krzyczy Janek.
-Więc jaki z tego wniosek?
-Kto pije i pali ten nie ma robali.Mówi jaś.

Jasio siedzi przy komputerze:
-Tato, co to znaczy HDD format completed?
-To znaczy, że już ku ..wa nie żyjesz.

Małgosia dzwoni do jasia i mówi:
- Jasiu. Krew mi leci z krocza. Możesz to zobaczyć?
Jasiu poszedł do Małgosi. Małgosia zdjęła majtki i pokazała Jasiowi. Jasio patrzył się, patrzył.
- Małgosiu. Jak na mój gust to ci jaja oberwali.

Jasiu siedzi sam w domu nagle pukanie do drzwi otwiera i widzi zdyszanego listonosza ponieważ winda jest zepsuta i zasówał po schodach,pyta Jasia
-są rodzice
-niema
-a możesz mi podać szklanke wody
Jasiu przynosi pełną szklanke wody którą listonosz wypija duszkiem i prosi go o kolejną szklanke wody,Jasiu przynosi ale tylko pół szklanki wody listonosz wypija i pyta
-Jasiu a czemu tylko pół???
-hmmm wie pan mały jestem do kranu nie sięgam a z kibla już wszystko wybrałem.

Pani w szkole pyta dzieci: Jakie warzywo wywołuje płacz?
Jasiu się zgłasza i mówi;Rzepa proszę pani!
Miałeś na myśli chyba cebulę.
Nie! Pani nigdy nie dostała rzepą po jajach!!!

Jasiu siedzi na ławce,a obok niego siedzi kobieta w ciąży. Jasiu pyta:
-co tam pani ma??
-dzidziusia-odpowiada kobieta.
-A kocha go pani??
-Ależ oczywiście.
-to dlaczego go pani zjadła??

W szkole na matematyce pani pyta sie Jasia.
- Jasiu co to jest kąt??
Jasiu na to
-Kąt to najbrudniejsza część mojego pokoju.

Na zajęciach nauczycielka pyta: Jasiu,co wiesz o jaskółkach?
To bardzo mądre ptaki.Odlatują, gdy zaczyna sie rok szkolny!

Jaś pierdnął w klasie. Nauczycielka wyrzuciła go za drzwi.
-Dlaczego nie jesteś w klasie?- pyta przechodzący korytarzem dyrektor.
-Pierdnołem, a pani była taka miła i mnie wypuściła. Reszta siedzi w tym smrodzie!

Idzie Jasiu z tatą przez park i Jasiu mowi:
Tato spojrz bąk!
Tata na to : nie mówi sie bąk tylko trzmiel synku.
Po jakimś czasie Jasiu mowi szeptem,zawstydzony:
Tato puścilem trzmiela.
Popiełuszko Śmieszne filmiki Filmiki Dowcipy Profesjonalny katalog Skuteczny katalog Dobry katalog stron Katalog stron Katalog stron Nowoczesny katalog Twardy katalog stron Ekologia projektowanie www